Wydaje się oczywiste, że wszyscy ludzie widzą i odczuwają świat w ten sam sposób. Przecież kolor to kolor, kierunek to kierunek, a czas płynie tak samo. Ale badania z dziedziny lingwistyki i antropologii pokazują, że język, którym się posługujemy, może zmieniać naszą percepcję - a czasem nawet sposób, w jaki myślimy. Innymi słowy, jeśli mówisz w innym języku, możesz widzieć inny świat.
Kolor biały to… biały? Nie wszędzie
Dla większości Europejczyków biały to po prostu biały. Ewentualnie mówimy „śnieżnobiały”, „perłowy” czy „kremowy”. Ale w językach ludów zamieszkujących Arktykę lub rejony z długimi, śnieżnymi zimami istnieje kilkanaście, a czasem nawet kilkadziesiąt określeń bieli. Każde słowo opisuje coś innego - świeży puszysty śnieg, zbitą zmarzlinę, lód na jeziorze czy śnieg odbijający światło w nocy. Tam, gdzie my widzimy jedną barwę, oni dostrzegają cały wachlarz subtelnych różnic.
To nie tylko kwestia słownictwa - ich język uczy ich zwracać uwagę na te odcienie. W efekcie, osoby wychowane w takich społecznościach naprawdę inaczej patrzą na śnieg niż my.
Przeszłość z przodu, przyszłość z tyłu
W języku polskim (i większości języków europejskich) myślimy o czasie w sposób liniowy: przyszłość jest przed nami, a przeszłość za nami. Ale w języku ajmara, używanym m.in. w Boliwii i Peru, jest odwrotnie - przeszłość jest przed oczami, bo ją widzimy i znamy, a przyszłość jest za plecami, bo jest nieznana.
To podejście zmienia nie tylko język, ale i gestykulację. Kiedy mówią o przeszłości, mieszkańcy regionów ajmara często gestykulują do przodu. Kiedy mówią o przyszłości – wskazują za siebie. To zupełnie inny sposób postrzegania czasu, zakorzeniony w języku od pokoleń.
Świat bez „lewo” i „prawo”
Język guugu yimithirr, którym posługuje się rdzenna ludność Australii, nie zna pojęć „lewo” i „prawo”. Zamiast tego wszystko opisuje się w odniesieniu do kierunków geograficznych: „na północ”, „na południowy wschód” i tak dalej. Efekt? Osoby, które dorastały w tym języku, mają niezwykle rozwinięte poczucie orientacji w terenie.
Rzeczy, których nie da się przetłumaczyć jednym słowem
Niektóre języki mają słowa opisujące całe skomplikowane zjawiska, których inne języki nie obejmują w jednym wyrazie. Japońskie komorebi oznacza „światło słoneczne przesiane przez liście drzew”, a w języku niemieckim Fernweh to „tęsknota za miejscami, w których się nigdy nie było”. To pokazuje, że język nie tylko opisuje świat, ale też tworzy kategorie rzeczy, na które zwracamy uwagę.
Dlaczego to ważne w nauce języków?
Kiedy uczysz się nowego języka, wchodzisz w nowy sposób patrzenia na świat. Twój mózg zaczyna dostrzegać różnice, które wcześniej były dla Ciebie niewidoczne. To nie tylko poszerza horyzonty kulturowe, ale też sprawia, że sam zaczynasz inaczej myśleć - o czasie, przestrzeni, kolorach, a nawet emocjach.
„Ucząc się języka, uczysz się nowego sposobu widzenia świata.”